Proroctwo w perspektywie

 

Dzisiejsza konfrontacja z tematem proroctw
przypomina raczej oglądanie wraku po katastrofie statku.

- abp Rino Fisichella,
„Proroctwo” w Słownik teologii fundamentalnej, p. 788

 

W miarę jak świat zbliża się coraz bardziej do końca tego wieku, proroctwa stają się coraz częstsze, bardziej bezpośrednie i jeszcze bardziej szczegółowe. Ale jak odpowiemy na bardziej sensacyjne przesłania Nieba? Co robimy, gdy widzący czują się „wyłączony” lub ich przesłania po prostu nie rezonują?

Poniżej znajduje się przewodnik dla nowych i regularnych czytelników, którzy mają nadzieję zapewnić równowagę w tym delikatnym temacie, tak aby można było podejść do proroctw bez obawy lub obawy, że zostaniemy w jakiś sposób oszukani lub oszukani. 

 

The Rock

Najważniejszą rzeczą, o której należy zawsze pamiętać, jest to, że proroctwo lub tak zwane „objawienie prywatne” nie zastępuje Objawienia publicznego przekazanego nam przez Pismo i Świętą Tradycję i chronionego przez sukcesję apostolską.[1]por Podstawowy problem, Krzesło Rocka,  Papiestwo nie jest jednym papieżem Wszystko, co jest potrzebne do naszego zbawienia, zostało już objawione: 

Na przestrzeni wieków miały miejsce tak zwane objawienia „prywatne”, z których część została uznana przez autorytet Kościoła. Nie należą jednak do depozytu wiary. Ich rolą nie jest ulepszanie lub uzupełnianie ostatecznego Objawienia Chrystusa, ale pomoc w pełniejszym przeżywaniu go w pewnym okresie historii. Kierując się Magisterium Kościoła, sensus fidelium umie rozpoznać i przyjąć w tych objawieniach to, co stanowi autentyczne wezwanie Chrystusa lub jego świętych do Kościoła.  -Katechizm Kościoła Katolickiego, n. 67

Niestety, niektórzy katolicy błędnie zinterpretowali tę naukę w ten sposób, że nie musimy zatem słuchać objawienia prywatnego. To jest fałszywa i faktycznie niedbała interpretacja nauczania Kościoła. Nawet kontrowersyjny teolog ks. Karl Rahner, zapytał kiedyś…

… Czy cokolwiek Bóg objawia, może być nieważne, -Wizje i proroctwa, p. 25

A teolog Hans Urs von Balthasar powiedział:

Można więc po prostu zapytać, dlaczego Bóg dostarcza [objawień] w sposób ciągły [przede wszystkim], jeśli Kościół nie potrzebuje ich zważania. -Mistica oggettiva n. 35

Dlatego papież Benedykt XIV nauczał:

Można odmówić zgody na „objawienie prywatne” bez bezpośredniej szkody dla wiary katolickiej, o ile czyni to „skromnie, nie bez powodu i bez pogardy”. -Heroiczna cnota, p. 397

Podkreślę, że: nie bez powodu. Podczas gdy Objawienie publiczne zawiera wszystko, czego potrzebujemy do naszego zbawienie, niekoniecznie ujawnia wszystko, czego potrzebujemy do naszego uświęcenie, zwłaszcza w pewnych okresach historii zbawienia. Innymi słowy:

… Nie należy oczekiwać nowego publicznego objawienia przed chwalebnym objawieniem się Pana naszego Jezusa Chrystusa. Jednak nawet jeśli Objawienie jest już kompletne, nie zostało to całkowicie wyjaśnione; wiara chrześcijańska musi stopniowo uchwycić swoje pełne znaczenie na przestrzeni wieków. -Katechizm Kościoła Katolickiego, n. 67

Tak jak kwiat w swojej postaci pąków jest nadal tym samym kwiatem, który kwitł, tak i Święta Tradycja osiągnęła nowe piękno i głębię 2000 lat później, po rozkwicie na przestrzeni wieków. Proroctwo więc nie dodaje płatków do kwiatu, ale często je rozwija, uwalniając nowe zapachy i pyłek - czyli świeże spostrzeżenia łask dla Kościoła i świata. Na przykład orędzia dane św. Faustynie nic nie wnoszą do publicznego Objawienia, że ​​Chrystus jest samym miłosierdziem i miłością; raczej dają głębszy wgląd w głębokość o tym miłosierdziu i miłości oraz o tym, jak praktycznie je zdobyć zaufać. Podobnie, wzniosłe przesłania przekazane Słudze Bożej Luizie Piccarrecie nie poprawiają ani nie uzupełniają ostatecznego Objawienia Chrystusa, ale wciągają uważną duszę w tajemnicę Woli Bożej, o której już mówiono w Piśmie Świętym, ale dają głębszy wgląd w jej płodność, moc i centralne miejsce w planie zbawienia. 

To wszystko, aby powiedzieć, że kiedy czytasz orędzia tutaj w Countdown to the Kingdom, pierwszym papierkiem lakmusowym jest to, czy przesłania są w harmonii ze Świętą Tradycją. (Miejmy nadzieję, że jako zespół odpowiednio zweryfikowaliśmy wszystkie przesłania w tym względzie, chociaż ostateczne rozeznanie należy ostatecznie do Magisterium).

 

Słuchać, nie gardzić

Druga rzecz, na którą należy zwrócić uwagę z n. 67 Katechizmu mówi, że „niektóre” objawienia prywatne zostały uznane przez autorytet Kościoła. Nie mówi, że „wszyscy”, ani nawet, że „muszą” zostać oficjalnie uznani, chociaż byłby to ideał. Zbyt często słyszę, jak katolicy mówią: „Ten jasnowidz nie jest aprobowany. Nie zbliżaj się!" Ale ani Pismo Święte, ani sam Kościół nie nauczają tego.

Dwóch lub trzech proroków powinno mówić, a pozostali to rozeznają. Ale jeśli jakieś objawienie otrzyma inna osoba tam siedząca, ta pierwsza powinna milczeć. Wszyscy bowiem możecie prorokować jeden po drugim, aby wszyscy się nauczyli i wszyscy byli zachęceni. W istocie duchy proroków znajdują się pod kontrolą proroków, ponieważ On nie jest Bogiem nieporządku, lecz pokoju. (1 Kor 14, 29-33)

Chociaż można to często praktykować na miejscu, jeśli chodzi o regularne wypełnianie proroctw we wspólnocie, gdy towarzyszą zjawiskom nadprzyrodzonym, może być konieczne głębsze badanie przez Kościół nadprzyrodzonego charakteru takich objawień. Może to zająć trochę czasu lub nie.

Dziś, bardziej niż w przeszłości, wieści o tych objawieniach szybko docierają do wiernych dzięki środkom informacyjnym (środki masowego przekazu). Co więcej, łatwość przemieszczania się z jednego miejsca w drugie sprzyja częstym pielgrzymkom, tak aby władza kościelna szybko rozeznała zalety takich spraw.

Z drugiej strony, współczesna mentalność i wymogi krytycznego badania naukowego utrudniają, jeśli nie prawie niemożliwe, osiągnięcie z wymaganą szybkością sądów, które w przeszłości kończyły badanie takich spraw (constat de supernaturalitatenon constat de supernaturalitate) i dawało Ordynariuszom możliwość zezwolenia lub zakazania kultu publicznego lub innych form pobożności wśród wiernych. - Święta Kongregacja Nauki Wiary, „Normy dotyczące sposobu postępowania w rozeznawaniu przypuszczalnych objawień lub objawień”, n. 2, vatican.va

Na przykład objawienia św. Juana Diego zostały zatwierdzone na miejscu, ponieważ cud tilmy miał miejsce na oczach biskupa. Z drugiej strony, pomimo „cud słońca”Poświadczony przez dziesiątki tysięcy osób, które potwierdziły słowa Matki Bożej w Fatimie w Portugalii, Kościołowi zajęło trzynaście lat, aby zatwierdzić objawienia - a potem jeszcze kilka dziesięcioleci, zanim dokonano„ poświęcenia Rosji ”(a nawet wtedy pewne dyskusje, czy zostało to zrobione należycie, ponieważ Rosja nie została wyraźnie wymieniona w „Akcie powierzenia” Jana Pawła II Czy wydarzyło się poświęcenie Rosji?)

O to chodzi. W Guadalupe aprobata objawień przez biskupa natychmiast utorowała drogę milionom nawróceń w tym kraju w następnych latach, zasadniczo kładąc kres tamtejszej kulturze śmierci i ofiar z ludzi. Jednak opóźnienie lub brak odpowiedzi hierarchii z Fatimą obiektywnie spowodowało II wojnę światową i rozprzestrzenianie się rosyjskich „błędów” - komunizmu - które nie tylko pochłonęły dziesiątki milionów istnień ludzkich na całym świecie, ale są teraz Wielki reset być realizowane
globalnie. [2]por Proroctwo Izajasza dotyczące globalnego komunizmu 

Można z tego zaobserwować dwie rzeczy. Jednym z nich jest to, że „jeszcze nie zatwierdzony” nie oznacza „potępiony”. Jest to powszechny i ​​poważny błąd wśród wielu katolików (przede wszystkim dlatego, że praktycznie nie ma katechezy na temat proroctw z ambony). Może być wiele powodów, dla których pewne prywatne objawienia nie zostały oficjalnie zarekomendowane jako godne wiary (co oznacza „zatwierdzone”): Kościół może nadal je rozpoznawać; osoba (y) widząca (e) może nadal żyć, a zatem decyzja jest odkładana na czas trwania objawień; biskup mógł po prostu nie zainicjować rewizji kanonicznej i / lub może nie mieć takich planów, co jest jego prerogatywą. Żadne z powyższych nie jest koniecznie deklaracją, że rzekome objawienie lub objawienie jest constat de non supernaturalitate (tj. nie ma nadprzyrodzonego pochodzenia lub nie ma znaków, które by to potwierdzały). 

Po drugie, jasne jest, że Niebo nie czeka na kanoniczne dochodzenia. Zazwyczaj Bóg dostarcza wystarczających dowodów na to, aby wierzyć w orędzia przeznaczone specjalnie dla większej liczby odbiorców. Dlatego papież Benedykt XIV powiedział:

Czy ci, którym zostało dane objawienie i którzy są pewni, że pochodzi ono od Boga, są zobowiązani do tego stanowczo przyjąć? Odpowiedź jest twierdząca… -Heroiczna cnota, Tom III, str. 390

Jeśli chodzi o resztę Ciała Chrystusa, mówi dalej:

Ten, któremu to prywatne objawienie jest proponowane i ogłaszane, powinien wierzyć i być posłusznym przykazaniu lub przesłaniu Bożemu, jeśli zostanie mu to przedstawione na podstawie wystarczających dowodów… Bóg przemawia do niego, przynajmniej za pomocą innego, i dlatego wymaga go wierzyć; dlatego jest zobowiązany do uwierzenia Bogu, który tego wymaga. - Tamże. p. 394

Kiedy Bóg mówi, oczekuje, że będziemy słuchać. Jeśli tego nie zrobimy, mogą wystąpić katastrofalne konsekwencje (czytaj Dlaczego świat pozostaje w bólu?). Z drugiej strony, kiedy jesteśmy posłuszni objawieniom Niebios opartym na „wystarczających dowodach”, owoce mogą trwać przez pokolenia (czytaj Kiedy słuchali). 

Wszystko to powiedziawszy, jeśli biskup daje swym trzodom wskazówki, które są wiążące dla ich sumienia, musimy zawsze im być posłuszni, ponieważ „nie jest on Bogiem nieporządku, lecz pokoju”.

 

Ale skąd wiemy?

Jeśli Kościół nie rozpoczął lub nie zakończył dochodzenia, to, co jest „wystarczającym dowodem” dla jednej osoby, może nie być tym, co dla innej. Oczywiście zawsze znajdą się tacy, którzy są tak cyniczni, tak sceptyczni wobec wszystkiego, co nadprzyrodzone, że nie uwierzyliby, gdyby Chrystus wskrzesił umarłych na ich oczach.[3]por. Marka 3: 5-6 Ale tutaj mówię o tych, którzy uznają, że przesłania rzekomego jasnowidza mogą nie zaprzeczać nauce katolickiej, ale kto wciąż się zastanawia, czy wspomniane objawienia mają naprawdę nadprzyrodzone pochodzenie, czy po prostu są owocem wyobraźni widzącego?

Święty Jan od Krzyża, który sam jest odbiorcą boskich objawień, ostrzegał przed złudzeniami:

Jestem zbulwersowany tym, co dzieje się w tych dniach - mianowicie, kiedy jakaś dusza z najmniejszym doświadczeniem medytacji, świadoma pewnych tego rodzaju miejsc w jakimś stanie skupienia, natychmiast ochrzci je wszystkie jako pochodzące od Boga i zakłada, że ​​tak jest, mówiąc: „Bóg mi powiedział…”; „Bóg mi odpowiedział…”; mając na uwadze, że wcale tak nie jest, ale, jak już powiedzieliśmy, w większości to oni mówią do siebie. A poza tym pragnienie, jakie ludzie odczuwają w odniesieniu do lokucji, i rozkosz, jaka płynie od nich w ich duchu, prowadzą ich do tego, by sami sobie odpowiadali, a potem myśleli, że to Bóg im odpowiada i mówi do nich. —Św. Jana od Krzyża, Ascent z Góry Karmel, Księga 2, rozdział 29, nr 4-5

Więc tak, jest to bardzo możliwe i prawdopodobnie częstsze niż nie, dlatego zjawiska nadprzyrodzone, takie jak stygmaty, cuda, nawrócenia itp. Są uważane przez Kościół za kolejne dowody twierdzeń o nadprzyrodzonym pochodzeniu.[4]Święta Kongregacja Nauki Wiary szczególnie podkreśla wagę tego, że taki fenomen „… przynosi owoce, dzięki którym sam Kościół może później rozpoznać prawdziwą naturę faktów…” - tamże. n. 2, vatican.va

Ale ostrzeżenia św. Jana nie są powodem do popadnięcia w inną pokusę: strach - obawa, że ​​każdy, kto twierdzi, że słyszy od Pana, jest „zwiedziony” lub „fałszywy prorok”.  

Niektórych kusi, aby podejrzliwie podchodzić do całego gatunku chrześcijańskich zjawisk mistycznych, a nawet zrezygnować z tego w ogóle jako zbyt ryzykowny, nazbyt przepełniony ludzką wyobraźnią i samooszukiwaniem się, a także możliwością duchowego zwiedzenia przez naszego przeciwnika, diabła. . To jest jedno niebezpieczeństwo. Alternatywnym niebezpieczeństwem jest tak bezwarunkowe przyjęcie wszelkich doniesień, które wydają się pochodzić z królestwa nadprzyrodzonego, że brakuje odpowiedniego rozeznania, co może prowadzić do akceptacji poważnych błędów wiary i życia poza mądrością i ochroną Kościoła. Zgodnie z umysłem Chrystusa, to jest umysłem Kościoła, żadne z tych alternatywnych podejść - z jednej strony masowe odrzucenie, z drugiej nieodkryta akceptacja - nie jest zdrowe. Raczej autentyczne chrześcijańskie podejście do łask prorockich powinno zawsze kierować się podwójnymi napomnieniami apostolskimi, jak mówi św. Paweł: „Nie gasić Ducha; nie gardzcie przepowiedniami ”, i "Przetestuj każdego ducha; zatrzymaj to, co dobre ” (1 Tes 5-19). -Dr. Mark Miravalle, Objawienie prywatne: rozeznanie z Kościołem, p.3-4

W rzeczywistości każdy ochrzczony chrześcijanin jest sobą spodziewany prorokować tym, którzy są wokół nich; po pierwsze, przez ich świadectwo; po drugie, ich słowami. 

Wierni, którzy przez chrzest zostają wcieleni w Chrystusa i włączeni do Ludu Bożego, stają się uczestnikami na swój sposób kapłańskiego, prorockiego i królewskiego urzędu Chrystusa […]. [który] wypełnia ten proroczy urząd, nie tylko przez hierarchię… ale także przez świeckich. W związku z tym zarówno ustanawia ich jako świadków, jak i daje im poczucie wiary [sensus fidei] i łaska słowa. -Katechizm Kościoła Katolickiego, 897, 904

W tym miejscu należy mieć na uwadze, że proroctwo w sensie biblijnym nie oznacza przepowiadania przyszłości, ale wyjaśniania woli Boga na teraźniejszość, a tym samym wskazywania właściwej drogi na przyszłość. —Kardynał Ratzinger (PAPIEŻ BENEDYKT XVI), „Przesłanie fatimskie”, Komentarz teologiczny, www.vatican.va

Mimo to należy odróżnić to, co „prorocze” biuro”Nieodłączne dla wszystkich wierzących i„ prorocze ” prezent”- ta ostatnia jest specyficzna charyzmat jako proroctwa, jak wspomniano w 1 Koryntian 12:28, 14: 4 itd. Może to przybrać formę słów wiedzy, wewnętrznych lokacji, słyszalnych słów lub wizji i objawień.

 

Grzesznicy, święci i widzący

Otóż, takie dusze są wybierane przez Boga zgodnie z Jego zamysłem - niekoniecznie ze względu na ich stan świętości. 

[…] Zjednoczenie z Bogiem przez miłość nie jest konieczne, aby otrzymać dar proroctwa, i dlatego był on czasami nadawany nawet grzesznikom; to proroctwo nigdy nie było posiadane przez zwykłego człowieka… —POPIE BENEDYKTA XIV, Heroiczna cnota, Vol. III, s. 160

Stąd innym częstym błędem wśród wiernych jest oczekiwanie, że widzący będą świętymi. W rzeczywistości czasami są wielkimi grzesznikami (jak św. Paweł), którzy strąceni z wysokich koni stają się w sobie znakiem, który potwierdza ich przesłanie, oddając chwałę Bogu.

Innym częstym błędem jest oczekiwanie, że wszyscy widzący będą mówić w ten sam sposób, a raczej, że Matka Boża lub Nasz Pan „brzmią” w ten sam sposób przez każdego wizjonera. Często słyszałem, jak ludzie mówią że to czy inne objawienie nie brzmi jak Fatima i dlatego musi być fałszywe. Jednak tak jak każdy witraż w Kościele rzuca różne odcienie i kolory światła, tak też światło objawienia załamuje się inaczej w każdym widzącym - poprzez jego indywidualne zmysły, pamięć, wyobraźnię, intelekt, rozum i słownictwo. Tak więc kard. Ratzinger słusznie powiedział, że nie powinniśmy myśleć o objawieniach lub lokucji tak, jakby były „niebem pojawiającym się w swej czystej istocie, jak mamy nadzieję, że pewnego dnia ujrzymy je w naszym ostatecznym zjednoczeniu z Bogiem”. Raczej udzielane objawienie jest często kompresją czasu i miejsca w jeden obraz, który jest „filtrowany” przez wizjonera.

… Obrazy są, w pewnym sensie, syntezą impulsu płynącego z wysoka i zdolności do przyjęcia tego impulsu w wizjonerach…. Nie każdy element wizji musi mieć określony sens historyczny. Liczy się całość wizji, a szczegóły należy rozumieć na podstawie całości wykonanych zdjęć. Centralny element obrazu ujawnia się tam, gdzie zbiega się z centralnym punktem samego chrześcijańskiego „proroctwa”: znajduje się centrum, w którym wizja staje się wezwaniem i przewodnikiem woli Bożej. —Kardynał Ratzinger (PAPIEŻ BENEDYKT XVI), Przesłanie Fatimskie, Komentarz teologiczny, www.vatican.va

Często słyszę też protesty, że „potrzebujemy tylko Fatimy”. Niebo oczywiście się z tym nie zgadza. W Bożym ogrodzie jest wiele kwiatów i nie bez powodu: jedni wolą lilie, inni róże, a jeszcze inni tulipany. Dlatego niektórzy wolą przesłania jednego jasnowidza od innego z tego prostego powodu, że są one szczególnym „zapachem”, jakiego potrzebuje ich życie w tamtym czasie. Niektórzy ludzie potrzebują delikatnego słowa; inni potrzebują mocnego słowa; inni wolą spostrzeżenia teologiczne, inni bardziej pragmatyczni - a jednak wszyscy pochodzą z tego samego Światła.

Nie możemy jednak oczekiwać nieomylności.  

Dla niektórych może być szokiem, że prawie cała literatura mistyczna zawiera błędy gramatyczne (Formularz) a czasami błędy doktrynalne (substancja)-Obrót silnika. Joseph Iannuzzi, teolog mistyczny, Biuletyn, Misjonarze Trójcy Świętej, styczeń-maj 2014

Takie sporadyczne przypadki wadliwego nawyku proroczego nie powinny prowadzić do potępienia całego zbioru wiedzy nadprzyrodzonej przekazanej przez proroka, jeśli zostanie właściwie uznane, że stanowi ono autentyczne proroctwo. -Dr. Mark Miravalle, Objawienie prywatne: rozpoznawanie z Kościołem, Strona 21

Rzeczywiście, kierownik duchowy zarówno Sługi Bożej Luizy Piccarrety, jak i widzącej z La Salette, Melanie Calvat, ostrzegli:

Stosując się do roztropności i świętej dokładności, ludzie nie mogą traktować prywatnych objawień, jak gdyby były to księgi kanoniczne lub dekrety Stolicy Apostolskiej… Kto na przykład mógł w pełni ratyfikować wszystkie wizje Katarzyny Emmerich i św. Brygidy, które wykazują wyraźne rozbieżności? —Św. Hannibal w liście do ks. Peter Bergamaschi, który opublikował wszystkie nieedytowane pisma mistyka benedyktyńskiego, św. M. Cecylii 

Tak więc wyraźnie te rozbieżności nie stanowiły dla Kościoła powodu do ogłaszania tych świętych „fałszywymi prorokami”, ale raczej: omylny ludzi i „naczynia ziemne”.[5]por. 2 Kor 4 Tak więc istnieje inne błędne założenie, które wielu chrześcijan przyjęło, że jeśli proroctwo się nie spełni, widzący musi być „fałszywym prorokiem”. Opierają to na dekrecie Starego Testamentu:

Jeśli prorok ośmieli się wypowiedzieć w moim imieniu słowo, którego nie nakazałem, lub mówi w imieniu innych bogów, ten prorok umrze. Czy powinniście powiedzieć sobie: „Po czym poznajemy, że jest słowo, którego Pan nie mówił?”, Jeśli prorok przemawia w imieniu Pana, ale słowo się nie spełnia, to jest to słowo, którego Pan nie wypowiedział mówić. Prorok powiedział to zuchwale; nie bójcie się go. (Pwt 18: 20-22)

Jednak gdyby ktoś potraktował ten fragment jako absolutną maksymę, wówczas Jonasz zostałby uznany za fałszywego proroka, ponieważ jego ostrzeżenie „Jeszcze czterdzieści dni i Niniwa zostanie obalona” zostało opóźnione.[6]Jonah 3:4, 4:1-2 W rzeczywistości zatwierdzony objawienia fatimskie również przedstawiają niezgodność. W Drugiej Tajemnicy Fatimskiej Matka Boża powiedziała:

Wojna się skończy: ale jeśli ludzie nie przestaną obrażać Boga, za pontyfikatu Piusa XI wybuchnie gorsza wojna. -Orędzie Fatimskie, vatican.va

Ale jak zauważył Daniel O'Connor w swoim blog, „II wojna światowa zaczęła się dopiero we wrześniu 1939 roku, kiedy Niemcy napadły na Polskę. Ale Pius XI zmarł (w ten sposób zakończył się jego pontyfikat) siedem miesięcy wcześniej: 10 lutego 1939 r.… Faktem jest, że II wojna światowa wybuchła wyraźnie dopiero za pontyfikatu Piusa XII ”. To wszystko po to, by powiedzieć, że Niebo nie zawsze widzi, jak widzimy i działamy tak, jak byśmy się tego spodziewali, a zatem może i będzie przesuwać słupki bramkowe, jeśli to właśnie uratuje większość dusz i / lub opóźni osąd (z drugiej strony to, co stanowi „początek” wydarzenia, nie zawsze jest oczywiste na płaszczyźnie ludzkiej, a zatem początek wojny z Niemcami mógł rzeczywiście mieć swój „wybuch” za panowania Piusa XI).

Pan nie zwleka ze swoją obietnicą, jak niektórzy uważają za „zwłokę”, ale jest wobec was cierpliwy, nie chcąc, aby ktokolwiek zginął, ale aby wszyscy przyszli do pokuty. (2 Peter 3: 9)

 

Chodzenie z Kościołem

Wszystkie te niuanse są powodem, dla którego pasterze Kościoła muszą być zaangażowani w proces rozeznawania proroctwa.

Ci, którzy mają władzę nad Kościołem, powinni osądzać autentyczność i właściwe użycie tych darów poprzez swój urząd, nie po to, aby zgasić Ducha, ale aby wypróbować wszystko i mocno trzymać się tego, co dobre. - II Sobór Watykański, Lumen Gentium, rz. 12

Jednak historycznie nie zawsze tak było. „Instytucjonalne” i „charyzmatyczne” aspekty Kościoła często pozostawały ze sobą w napięciu - a koszt to niemały.

Powszechna niechęć wielu myślicieli katolickich do głębokiego zbadania apokaliptycznych elementów współczesnego życia jest, jak sądzę, częścią samego problemu, którego starają się uniknąć. Jeśli myślenie apokaliptyczne pozostawia się w dużej mierze tym, którzy zostali poddani subiektywizmowi lub padli ofiarą zawrotów głowy kosmicznego terroru, wówczas społeczność chrześcijańska, a nawet cała społeczność ludzka, ulegnie radykalnemu zubożeniu. I to można zmierzyć w kategoriach zagubionych ludzkich dusz. –Author, Michael D. O'Brien, Czy żyjemy w czasach apokaliptycznych?

Mam nadzieję, że korzystając z poniższych wskazówek, wielu duchownych i świeckich czytających te słowa znajdzie nowe sposoby współpracy w rozeznawaniu proroczych objawień; podchodzić do nich w duchu ufności i wolności, rozwagi i wdzięczności. Jak bowiem nauczał św.Jan Paweł II:

Aspekty instytucjonalne i charyzmatyczne są współistotne dla konstytucji Kościoła. Przyczyniają się, choć w różny sposób, do życia, odnowy i uświęcenia Ludu Bożego. - przemówienie do Światowego Kongresu Ruchów Kościelnych i Nowych Wspólnot, www.vatican.va

W miarę jak świat nadal pogrąża się w ciemności i zbliża się zmiana epok, możemy spodziewać się, że przesłania widzących staną się bardziej szczegółowe. To nas przetestuje, podbuduje, a nawet zaskoczy. W rzeczywistości kilku widzących na całym świecie - od Medziugorja po Kalifornię po Brazylię i gdzie indziej - twierdziło, że otrzymali „tajemnice”, które mają się ujawnić światu w pewnym momencie. Podobnie jak „cud słońca”, którego dziesiątki tysięcy widziały w Fatimie, tajemnice te będą miały maksymalny wpływ. Kiedy zostaną ogłoszone i wydarzenia te będą miały miejsce (lub prawdopodobnie zostaną opóźnione z powodu masowych nawróceń), świeccy i duchowni będą potrzebować siebie nawzajem jeszcze bardziej niż kiedykolwiek. 

 

Dostrzeganie przyszłości

Ale co robimy z proroctwami, kiedy hierarchia nie wspiera nas w rozeznawaniu? Oto proste kroki, które możesz wykonać, czytając wiadomości na tej stronie lub w innym miejscu, które rzekomo pochodzą z Nieba. Kluczem jest bycie proaktywnym: być od razu otwartym, nie cynicznym, ostrożnym, nie lekceważącym. Rada św.Pawła jest naszym przewodnikiem:

Nie gardzcie słowami proroków,
ale przetestuj wszystko;
trzymaj się tego, co dobre…

(1 Thessalonians 5: 20-21)

• Podejdź do czytania prywatnych objawień w modlitewny, zbiorowy sposób. Zapytaj „Ducha prawdy”[7]John 14: 17 aby doprowadzić cię do całej prawdy i ostrzec przed wszystkim, co jest fałszywe. 

• Czy prywatne objawienie, które czytasz, jest sprzeczne z nauczaniem katolickim? Czasami przesłanie może wydawać się niejasne i będzie wymagało zadawania pytań lub wyciągnięcia Katechizmu lub innych dokumentów Kościoła w celu wyjaśnienia znaczenia. Jeśli jednak jakieś objawienie zawodzi w tym podstawowym tekście, odłóż je na bok. 

• Jaki jest „owoc” czytania proroczego słowa? Trzeba przyznać, że niektóre wiadomości mogą zawierać przerażające elementy, takie jak klęski żywiołowe, wojna lub kosmiczne kary; podziały, prześladowania lub Antychryst. Nasza ludzka natura chce się cofnąć. Nie oznacza to jednak, że przesłanie jest fałszywe - nie więcej niż dwudziesty czwarty rozdział Ewangelii Mateusza lub wielkie części Apokalipsy są fałszywe, ponieważ zawierają elementy „przerażające”. W rzeczywistości, jeśli niepokoją nas takie słowa, może to być bardziej znak naszego braku wiary niż miara autentyczności przesłania. Ostatecznie, nawet jeśli objawienie otrzeźwia, nadal powinniśmy mieć głęboko zakorzeniony spokój - jeśli nasze serca są na właściwym miejscu. 

• Niektóre wiadomości mogą nie przemawiać do twojego serca, podczas gdy inne tak. Św. Paweł mówi nam, abyśmy po prostu „trzymali się tego, co dobre”. To, co jest dobre (tj. Konieczne) dla ciebie, może nie być dla następnej osoby. Może dziś do was nie mówić, a potem nagle, pięć lat później, jest światłem i życiem. Zatrzymaj więc to, co przemawia do twojego serca i odejdź od tego, co nie. A jeśli wierzysz, że to Bóg rzeczywiście przemawia do twojego serca, odpowiedz na to odpowiednio! Dlatego Bóg mówi przede wszystkim: przekazać pewną prawdę, która wymaga od nas dostosowania się do niej zarówno w teraźniejszości, jak iw przyszłości. 

Prorok to ktoś, kto mówi prawdę o sile swego kontaktu z Bogiem - prawdę na dziś, która oczywiście rzuca światło na przyszłość. —Kardynał Joseph Ratzinger (PAPIEŻ BENEDYKT XVI), Chrześcijańskie proroctwo, tradycja post-biblijna, Niels Christian Hvidt, Przedmowa, s. vii))

• Kiedy pewne proroctwo zapowiada wielkie wydarzenia, takie jak trzęsienia ziemi lub spadający z nieba ogień, poza osobistym nawróceniem, postem i modlitwą za inne dusze, niewiele więcej można na to poradzić (oczywiście zwracając szczególną uwagę, do czego jest wiadomość robi żądanie). W tym miejscu najlepsze, co można powiedzieć, to: „Zobaczymy” i dalej będziemy żyć, stojąc mocno na „skale” Objawienia publicznego: częste uczestnictwo w Eucharystii, regularna spowiedź, codzienna modlitwa, rozważanie Słowa Bożego. Bóg itd. Są to źródła łaski, które pozwalają w zdrowy sposób zintegrować objawienie prywatne ze swoim życiem. To samo dotyczy bardziej spektakularnych twierdzeń widzących; nie ma grzechu, mówiąc po prostu: „Nie wiem, co o tym myśleć”.

W każdym wieku Kościół otrzymywał charyzmat proroctwa, który należy analizować, ale nie lekceważyć. —Kardynał Ratzinger (BENEDICT XVI), Przesłanie fatimskie, komentarz teologiczny, vatican.va

Bóg nie chce, abyśmy mieli obsesję na punkcie przyszłych wydarzeń ani ignorowali Jego miłosne ostrzeżenia. Czy coś, co Bóg mówi, może być nieważne?

Powiedziałem wam to, abyście, kiedy nadejdzie ich godzina, pamiętali, że wam powiedziałem. (John 16: 4)

Ostatecznie, nawet gdyby wszystkie rzekome prywatne objawienia zawiodły, Publiczne Objawienie Chrystusa jest skałą, której bramy piekła nie przemogą.[8]por. Mat 16: 18

• Wreszcie, nie musisz czytać każdy prywatne objawienie. Istnieją setki tysięcy stron prywatnych objawień. Raczej bądź otwarty na Ducha Świętego, który prowadzi cię do czytania, słuchania i uczenia się od Niego poprzez posłańców, których On umieszcza na twojej drodze.

Zobaczmy więc, czym jest proroctwo - a prezent. W rzeczywistości dzisiaj jest jak reflektory samochodu jadącego w ciemność nocy. Byłoby głupotą gardzić tym światłem Boskiej Mądrości, zwłaszcza gdy Kościół nam je polecił, a Pismo Święte nakazuje nam je testować, rozeznawać i zachowywać dla dobra naszych dusz i świata. 

Zachęcamy do słuchania z prostotą serca i szczerością umysłu zbawiennych ostrzeżeń Matki Bożej…  —POPE ST. JAN XXIII, Papieskie Orędzie Radiowe, 18 lutego 1959; L'Osservatore Romano

 

—Mark Mallett jest autorem Ostateczna konfrontacja  Słowo Teraz blog i współzałożyciel Countdown to the Kingdom.


 

Powiązane artykuły

Czy możesz zignorować prywatne objawienie?

Co się stało, gdy zignorowaliśmy proroctwo: Dlaczego świat pozostaje w bólu?

Co się stało, kiedy my zrobił słuchaj proroctwa: Kiedy słuchali

Proroctwo właściwie zrozumiane

Włącz reflektory

Kiedy kamienie płaczą

Włączanie reflektorów

O prywatnym objawieniu

Widzących i Wizjonerów

Ukamienowanie proroków

Perspektywa prorocza - Część I   Część II

W Medjugorje

Medjugorje… Czego możesz nie wiedzieć

Medjugorje i Smoking Guns

Przypisy

Przypisy

1 por Podstawowy problem, Krzesło Rocka,  Papiestwo nie jest jednym papieżem
2 por Proroctwo Izajasza dotyczące globalnego komunizmu
3 por. Marka 3: 5-6
4 Święta Kongregacja Nauki Wiary szczególnie podkreśla wagę tego, że taki fenomen „… przynosi owoce, dzięki którym sam Kościół może później rozpoznać prawdziwą naturę faktów…” - tamże. n. 2, vatican.va
5 por. 2 Kor 4
6 Jonah 3:4, 4:1-2
7 John 14: 17
8 por. Mat 16: 18
Opublikowany w Od naszych współautorów, Wiadomości.